Po dłuższym czasie przychodzę z tak wyczekiwaną pozycją. Zapraszam więc do zapoznania się z moim zdaniem na temat tej książki.
Siedmioletni chłopiec, główny bohater najnowszej powieści Gaimana, jest bardzo wrażliwym dzieckiem. Ta cecha pozwala mu dostrzec o wiele więcej, niż by chciał. A już niedługo zaczną się wokół dziać dziwne i niezbyt przyjemne rzeczy. Na początek nowy lokator, który wprowadził się do jego rodzinnego domu nagle popełnia samobójstwo. Tym samym obudzi siłę nieczystą, której żywiołem jest czynienie zła i krzywdzenie ludzi. Chłopiec będzie musiał się z nią zmierzyć, bo zagrozi ona także jego rodzinie. W walce z ciemnymi mocami pomóc mogą mu jedynie trzy tajemnicze kobiety mieszkające na końcu drogi.
Opinia. :3
Krótkie, ale niesamowicie wciągające wspomnienie z dzieciństwa, pełne dziwnej przyjaźni, odwagi w stawianiu czoła niesamowitym zjawiskom, poświęcenia, które zdaje się przychodzić naturalnie w najważniejszych momentach i magii sąsiadującej niemal za płotem. Widziane oczami dziecka, które dużo analizuje i bacznie przygląda się otaczającemu go, zmieniającemu się światu, podane w formie dość lekkiej i przyjemniej, a całkiem niezłej od strony językowej.
Moje kolejne spotkanie z Gaimanem mogę zaliczyć do bardzo udanych. Chylę czoła przed wielką, niczym nieskrępowaną wyobraźnią autora.
To czysta przyjemność zaczytać się po raz kolejny Gaimanem. Polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz