poniedziałek, 13 lipca 2015

"Rozkosze Nocy" Sherrilyn Kenyon


Hej Mole!
Wreszcie wyczekiwana recenzja ! 




O czym jest ?

Rozkosze nocy to pierwsza część cyklu Mroczny Łowca (Fantasy Lover nie dotyczy bezpośrednio Łowców, więc można traktować ją jako swoiste nawiązanie do serii, a nie jako tom pierwszy – jej nieznajomość nie przeszkadza w odbiorze opisywanej przeze mnie powieści). Sherrilyn Kenyon do tej pory napisała ponad dwadzieścia części serii, w Polsce wydano dopiero cztery. O czym zatem opowiada ten – jak informuje nas okładka – pierwszy tom najsłynniejszej serii o wampirach? Amanda Devereaux ma 26 lat. Pracuje jako księgowa, wiedzie spokojne, „normalne”, czasem nudne życie i jest z tego powodu bardzo zadowolona. Właściwie to nic dziwnego – ma osiem sióstr (w tym bliźniaczkę), na każdy możliwy sposób zafascynowanych zjawiskami magicznymi. W rodzinie Deveraux na porządku dziennym są wróżby, polowania na wampiry, voodoo, zaklęcia i mnóstwo innych „wariactw”. Amanda jest zmęczona dziwnymi zwyczajami bliskich, zwłaszcza od dnia, w którym jej ówczesny narzeczony, poznawszy zacną familię, postanawia zerwać zaręczyny, przeraziwszy się tej specyficznej gromadki. Bohaterka zostaje poproszona przez bliźniaczkę, aby podczas jednego z samotnie spędzanych wieczorów zaopiekowała się jej psem. Tuż po przekroczeniu progu domu siostry, Amanda zostaje ogłuszona i uprowadzona. Budzi się, skuta kajdanami z niesamowicie przystojnym mężczyzną. 
Kyrian z Tracji miał wszystko: urodził się jako następca tronu, korzystał z przysługujących mu przywilejów bez ograniczeń, urodą, siłą i sprawnością dorównując antycznym bóstwom. Wiódł szczęśliwy żywot, dopóki w wyniku zdrady, po okrutnych torturach nie pozbawiono go życia. Podobno jego dusza na skutek doznanej krzywdy krzyczała tak głośno, że zwróciła na siebie uwagę Artemidy. 
Kyrian dostał szansę na zemstę - wystarczyło tylko, aby zaprzedał duszę bogini łowów. Od owego dnia jako Mroczny Łowca przemierza świat, pod osłoną nocy polując na wampiry i wysysające ludzkie dusze Daimony. Będąc nieśmiertelnym i nie posiadając duszy, którą Daimon mógłby ukraść, stanowi idealne narzędzie w walce ze złem. Tropiąc niezwykle groźnego Desideriusa, Kyrian spotka na swej drodze wiele niebezpieczeństw. Oraz Amandę Deveraux, która obudzi w nim uśpione od ponad dwóch tysięcy lat uczucia

Opinia:

Jak sama nazwa gatunku wskazuje, paranormal romance to romans z wątkami paranormalnymi. W świecie prawdziwym pojawiają się elementy nienaturalne, co zazwyczaj prowadzi do konfliktów. Tu magia wkracza do miast, a śmiertelnicy wchodzą w bliskie relacje z przedstawicielami gatunków nadprzyrodzonych. Są tu więc wampiry, wilkołaki, elfy, magowie, duchy itp.). Nie należy się więc po tej odmianie literatury spodziewać wielkich refleksji egzystencjalnych, przekazywania prawd życiowych w niekonwencjonalny sposób i niczego szczególnie odkrywczego. Paranormal romance – będący dziś w szczytowej fazie rozkwitu i popularności – ma za zadanie dostarczyć możliwie jak najwięcej rozrywki czytelniczkom (głównie). Owszem, fabuła jest przewidywalna: między dwójką wspomnianych wyżej bohaterów zacznie iskrzyć, ona zrobi wszystko, aby być z nim, on zrobi wszystko, aby się od niej odsunąć, świadomy dzielących ich różnic i własnej przynależności do Artemidy. Jednakże Rozkosze nocy to przyjemna książka, idealna rozrywkowa lektura na kilka godzin, która nie obciąży umysłu i pozwoli odpocząć po stresach dnia codziennego. Serdecznie polecam ją osobą które pragną się "zresetować" i odpowiada im taki gatunek. Miłego czytania



środa, 20 maja 2015

"Czerwone jak krew" Salla Simukk


Cześć ! 
Dzisiaj przychodzę do was ze świetnym kryminałem. :)
Zapraszam ;3



Opis: 

Główną bohaterką „barwnej” trylogii (zainspirowanej Królewną Śnieżką braci Grimm), którą rozpoczyna powieść „Czerwone jak krew”, jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Jej imię znaczy po fińsku „Śnieżka”. Nie miała łatwego dzieciństwa. Prześladowana przez uczniów nauczyła się maskować uczucia. Gdy dokonuje makabrycznego odkrycia zachowuje zimną krew. Jest doskonałym obserwatorem ludzkich zachowań. Nie oznacza to bynajmniej, że Lumikki nie rzuca się w oczy. Gdy po ukończeniu gimnazjum wyjeżdża z rodzinnego Riihimäki do Tampere i podejmuje naukę w liceum artystycznym, mimo wszystko zwraca na siebie uwagę. Ma wyrobione zdanie na każdy temat. Zgarnia najwyższe oceny i z fizyki, i z filozofii. Odgrywa rolę Ofelii tak, że dwie nauczycielki wpadają w furię, a reszta płacze. Gdy zetknie się z morderstwem przydadzą jej się zdolności aktorskie by przetrwać i wygrać. Sensacja Salli Simukki ma w sobie typowy skandynawski mrok, odpowiednią dawkę strachu.


Opinia :) 

Na początku podchodziłam z dystansem do kryminałów, więc jak możecie się domyśleć ciężko było mi się wkręcić w tą książkę.
Jednak z rozdziału na rozdział  coraz bardziej książka wciągała w swój świat.
To jak autorka przedstawiła Lumikki oczarowało już mnie do końca.
Niesamowicie zżyłam się z tą postacią. Miałam wrażenie jakby ta książka była pisana o mnie w chwilach opisywania charakteru ubioru i sposobu postrzegania otoczenia przez bohaterkę.
W pewnych momentach robiło mi się gorąco gdy czytałam o tym co spotyka Lumikk'e.
Niestety jak dla mnie ta książka ma tylko jeden minus- przewidywalne zakończenie, ale może tylko u mnie tak było. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście tej świetnej książki to szczerze polecam i zapraszam do podzielenia się swoją opinia w komentarzu
.











środa, 22 kwietnia 2015

"Szeptem" Becca Fitzpatrick


Witam was po małej przerwie :)




 Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata...
Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że...
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

Opinia ;3
 
Ja jestem sobą która raczej nie lubi czytać książek które wszyscy uwielbiają.. Wole czasami coś nieznanego wygrzebać a nie kierować się słowami innych. Dlatego też do tej książki podchodziłam sceptycznie. Powiem więcej, w ogóle nie miałam jej kupować. Jedak kiedy zobaczyłam ją za 12zł nie mogłam się powstrzymać po w cenie rynkowej kosztuje jakieś 37zł jeśli się nie mylę. Gdy już ją miałam odkładałam ją ciągle na później aż w końcu wczoraj się za nią zabrałam. Na początku wydawała się tak pospolita, nic nadzwyczajnego. Po krótkim czasie książka tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać. Atmosfera książki jest genialna, mrok, niepokój jaki roztacza się w tej historii tak mnie zaciekawił że przeczytałam książkę niemal jednym tchem. Strach jaki towarzyszył Norze w pewnym momentach też mi się udzielał w takim stopniu, że gdy ona była przerażona ja dostawałam gęsiej skórki albo wręcz przechodziły mnie ciarki. Nigdy jeszcze nie zżyłam się tak z żadną postacią. Bardzo się cieszę, że przeczytałam tą książkę i pomyśleć że nigdy nie poznałabym tak genialnej trzymającej w napięciu historii. Teraz tylko będę się czaiła na kolejne trzy tomy. Serdecznie polecam przeczytanie jej!!! 

Pozdrawiam.




czwartek, 9 kwietnia 2015

Hej kochani ! <3
Trochę rzadziej będę teraz dodawać recenzje... Czekaja mnie małe poprawki sprawdzianów.
Trzeba wziąć się za tą nieszczęsną matematykę, fizykę i chemie. 
Mam nadzieje, że jakoś sobie poradzę w szczególności, że  mam niezłe wsparcie od moich znajomych i mam nadzieje, że od was również. :) Zastanawiam się po co nam wiedzieć to wszystko z chemii  lub fizyki. Czy przyszłej studentce filologii polskiej przyda się chemia ?! Ech. szkoda strzępić sobie język. Kiedyś myślałam ze w szkole będę rozwijać swoje pasje i zainteresowania no i  poszerzać swoją wiedze w różnych dziedzinach które przydadzą mi się w dorosłym życiu, a tu taka klapa. 


Zapomniałam... Wreszcie tata zrobił mi mój wymarzony regał na książki <3 



Pozdrawiam :***




piątek, 3 kwietnia 2015

"Delirium" Lauren Oliver


Witam ! Zapraszam co przeczytania opinii na temat "Delirium". 



Lena żyje w świecie gdzie miłość uważana jest za największego wroga. Jest postrzegana jako paskudna zaraza, która panoszy się po ciele i sieje spustoszenie. Zabija z zimną krwią. Na szczęście kiedyś jakiś mądry człowiek wpadł na genialny sposób leczenia [delirii]. Przez to cały świat staje się lepszy. Przez jeden mały zabieg, który pozbawia cię fragmentu mózgu.   

Ludzie traktowani są jak bydło. Żyją w zagrodzie, która oddziela ich od Głuszy. Ziemi niczyjej. To tam pomieszkują odmieńcy, znajdują schronienie sympatycy, którzy współpracują z ruchem oporu przeciwko zabiegowi. A wiecie ilu ich jest? W pozornie idealnym społeczeństwie, które ,,chroni,, ludność mieszkają niezliczone ilości sympatyków. Pracują w laboratoriach, są nawet funkcjonariuszami. Mimo tego nikt o nich nie wie, są tajemnicą. Kolejną z wielu, jakimi otacza się miasto.


Opinia. :D
Świat przedstawiony w książce jest dla mnie nie do wyobrażenia. Trudno mi zrozumieć, że "miłość" jest uznawana za chorobę, którą trzeba leczyć. Dla mnie to całe leczenie to jeden pic na wodę. Ludzie po zabiegu zachowują się jak roboty. Są zupełnie obojętni na wszystkich i na wszystko. Płakać mi się chciało kiedy porządkowi strzelili do psa. Jego właściciel nie zrobił nic, tylko wyrzucił go jak śmiecia by zdechł. Jedyną osobą, która się przejęła jest właśnie Lena. Nie umie zrozumieć jak można być tak obojętnym.



To jedna z najpiękniejszych książek, jakie miałam okazję czytać do tej pory. Jej okrutny świat wciągnął mnie do siebie od pierwszych stron. Świat bez miłości. Świat w którym ludzie są pozbawiani kochania innych, czyli najpiękniejszego uczucia jakie prawdopodobnie istnieje. Główna bohaterka, Lena, jest zagorzałą przeciwniczką miłości. Gdy poznaje tajemniczego chłopaka, jej życie zmienia się całkowicie. Zaczyna marzyć o innym życiu, życiu bez ciągłych ograniczeń, o życiu z legalną miłością. Wzruszyłam się pod koniec. Polecam każdemu i liczę na to, że szybko dorwę kolejną część tej trylogii.

"Ocean na końcu drogi" Neil Gaiman

Po dłuższym czasie przychodzę z tak wyczekiwaną pozycją. Zapraszam więc do zapoznania się z moim zdaniem na temat tej książki. 



Siedmioletni chłopiec, główny bohater najnowszej powieści Gaimana, jest bardzo wrażliwym dzieckiem. Ta cecha pozwala mu dostrzec o wiele więcej, niż by chciał. A już niedługo zaczną się wokół dziać dziwne i niezbyt przyjemne rzeczy. Na początek nowy lokator, który wprowadził się do jego rodzinnego domu nagle popełnia samobójstwo. Tym samym obudzi siłę nieczystą, której żywiołem jest czynienie zła i krzywdzenie ludzi. Chłopiec będzie musiał się z nią zmierzyć, bo zagrozi ona także jego rodzinie. W walce z ciemnymi mocami pomóc mogą mu jedynie trzy tajemnicze kobiety mieszkające na końcu drogi.


Opinia. :3
Krótkie, ale niesamowicie wciągające wspomnienie z dzieciństwa, pełne dziwnej przyjaźni, odwagi w stawianiu czoła niesamowitym zjawiskom, poświęcenia, które zdaje się przychodzić naturalnie w najważniejszych momentach i magii sąsiadującej niemal za płotem. Widziane oczami dziecka, które dużo analizuje i bacznie przygląda się otaczającemu go, zmieniającemu się światu, podane w formie dość lekkiej i przyjemniej, a całkiem niezłej od strony językowej. 


Moje kolejne spotkanie z Gaimanem mogę zaliczyć do bardzo udanych. Chylę czoła przed wielką, niczym nieskrępowaną wyobraźnią autora. 

To czysta przyjemność zaczytać się po raz kolejny Gaimanem.  Polecam.